Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 1659 komentarzy

nazwa bloga

antonioiwaldi - KLIKNIJ w nick, potem w słowo 'WIĘCEJ', wreszcie w BANNER i DOŁĄCZ do nas!

Wolni Polacy do tych, co nie wyginęli

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Nasz Dziennik" otrzymał list o następującej treści: Nowy Jork, 24 czerwca 2011 r. Głos Polonii do wszystkich Polaków w Polsce i poza Polską.

Z wielką troską i niepokojem przyjmujemy nadchodzące z Polski wiadomości, które rodzą poważne obawy o przyszłość naszej Ojczyzny. Choć różne koleje losu rozsypały nas po całym świecie i związały z innymi krajami zamieszkania, dla większości Polaków więzi z Polską mają fundamentalne znaczenie, a sprawy Ojczyzny zawsze stoją w centrum zainteresowania. Czasem wydaje się, że z dystansu łatwiej nam, niż wielu Rodakom w Kraju, dostrzec, jak bardzo sytuacja w Polsce odbiega od światowych standardów i jak bardzo różni się od sytuacji, do której przywykliśmy jako obywatele krajów demokratycznych.
 
Wołanie o dobre rządy

Trudno nam pojąć, jak to jest możliwe, że Polska, która jako pionier przemian po okresie powojennego zniewolenia stanęła w uprzywilejowanej startowej pozycji, by stać się krajem silnym i bogatym, wybrała drogę zupełnie przeciwną. Na skutek wielu błędnych decyzji zmarnowano chyba wszystkie szanse, które można było zmarnować. Dzisiaj widzimy Polskę pozbawioną większości majątku narodowego, zyski wypracowane w Polsce wyprowadzane są na zewnątrz, kraj jest potężnie zadłużony, budżet państwa opiera się głównie na wzrastających podatkach VAT i akcyzie, przy zmniejszających się wpływach pochodzących od firm działających w Polsce. Pauperyzacja wielkich grup społeczeństwa podtrzymuje stałe fale emigracyjne, w których młodzi, wykształceni Polacy, pozbawieni perspektyw poszukują chleba na obczyźnie i ciężką pracą pomnażają dobrobyt innych. Polska, z jej żyzną ziemią, z niezwykłymi bogactwami naturalnymi, a przede wszystkim z nadzwyczaj utalentowanymi i przedsiębiorczymi ludźmi, powinna być liderem rozwoju, a stała się maruderem, krajem ze słabą gospodarką, zepchniętym do roli podrzędnego państwa tracącego coraz bardziej polityczną pozycję.
Pobieżne spojrzenie na Polskę okiem gości przyjeżdżających z zewnątrz może dostarczać przyjemnych wrażeń, bo nasza Ojczyzna jest piękna i atrakcyjna, a bieda, zatroskanie i sprawy rodzące niepokój o przyszłość są starannie skrywane. My także bywamy w Polsce, często w jej głębi, na peryferiach wielkich metropolii, na prowincji. Tam dzięki kontaktom z rodzinami i przyjaciółmi widzimy problemy, z jakimi borykają się ludzie, widzimy miasteczka i wioski bez jakichkolwiek inwestycji, z zanikającą podstawową infrastrukturą, niszczone przez kataklizmy, ogarnięte strukturalnym bezrobociem, wyludnione z młodzieży i pozbawione perspektyw rozwoju. Polska jest dzisiaj bardzo źle rządzona, a można wręcz uznać, że jest z premedytacją niszczona.
 
Zlekceważony list

Ponad dwa lata temu wielu z nas sygnowało list "Przestańcie szkodzić Polsce!". List ten skierowany był do najwyższych władz Rzeczypospolitej z mocnym protestem przeciw działaniom rządu RP, który nie tylko zaniedbał podstawowe i służebne wobec Narodu obowiązki, ale wręcz blokował pożyteczne, oddolne inicjatywy, niszcząc cenne zarodki społecznej aktywności. Właśnie wtedy nasz protest zwrócił uwagę na szkodliwe działania rządu RP, który bezdusznymi administracyjnymi metodami zablokował oryginalne inicjatywy skupione wokół Radia Maryja, służące szerokiej społeczności i będące wzorcowym przykładem oddolnej pracy organicznej. Mimo że protest podpisało 35 tysięcy sygnatariuszy, obejmując swoim zasięgiem całą Polskę i Polonię z wielu krajów świata, w tym setki ludzi z tytułami naukowymi i z ważnymi stanowiskami, nie doczekaliśmy się ze strony adresatów żadnej, choćby tylko zdawkowej reakcji. Nasz list kompletnie zlekceważono. Taka sytuacja byłaby zupełnie nie do pomyślenia w krajach, w których mieszkamy, i to doświadczenie bezpośrednio uzmysłowiło nam dramatyzm sytuacji, w jakiej znalazła się nasza Ojczyzna.
 
Znamiona totalitaryzmu

W ostatnich dniach politycy rządzący Polską, wspierani przez publicystów i komentatorów, oburzyli się, że ojciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, ośmielił się nazwać publicznie taki styl sprawowania władzy totalitaryzmem. Wzburzeniu temu nie towarzyszy jednak żadna refleksja nawiązująca do analizy sytuacji i własnego postępowania, która mogłaby pomóc w zrozumieniu genezy takiej oceny. Dlatego pragniemy zdecydowanie poprzeć punkt widzenia ojca Tadeusza Rydzyka, bo także w naszej ocenie mamy w Polsce do czynienia z działaniami rządu, które noszą znamiona totalitaryzmu.
Pamiętamy prorocze słowa bł. Jana Pawła II ostrzegające, że demokracja bez wartości łatwo może się przekształcić w zakamuflowany totalitaryzm. Słowa te, prawdopodobnie nie przez wszystkich wtedy zrozumiane, stały się dzisiaj niezwykle aktualne. Właśnie przy współudziale polityków, którzy stworzyli polski ład medialny zachowujący prawdziwie PRL-owski monopol, pełen zakłamania, fałszu i pozornego pluralizmu, świat polskiej polityki stał się kompletnie wyzuty z wszelkich wartości i jest poddawany ciągłej dalszej demoralizacji. Paradoksalnie, sytuacja polskiego kapłana - o. Tadeusza Rydzyka, który od wielu lat jest obiektem bezprzykładnych, niewybrednych i obraźliwych, a co najgorsze - zupełnie bezkarnych ataków propagowanych w większości mediów, jest najbardziej wyrazistą ilustracją bezmiaru hipokryzji polityków, którzy tak dosadnie oburzają się dzisiaj na nazwanie rzeczy po imieniu. Gdy widzimy polityka z najwyższych kręgów władzy, pełniącego dzisiaj funkcję jednego z wicemarszałków Sejmu RP, który raz po raz w ordynarnych słowach publicznie obraża polskiego kapłana i biskupów, to nie możemy pojąć, jak może funkcjonować państwo, w którym tak kompromitujące zachowania nie prowadzą do natychmiastowej dymisji. Nie dziwi później, że w przestrzeni publicznej pojawiają się pod adresem o. Tadeusza Rydzyka najbardziej wulgarne i obraźliwe insynuacje wypowiadane i wypisywane przez ludzi bez żadnej odpowiedzialności.
 
Kontrolowana opresja

Totalitarne działania przybierają różne formy, ale zawsze mają na celu ubezwłasnowolnienie człowieka, pozbawienie go godności i uczynienie go niewolnikiem niezdolnym do korzystania z przyrodzonego prawa do wolności, także do prawa czynienia dobra. Takie działania powinny być zawsze napiętnowane, bo prowadzą do kompletnego rozkładu społeczeństwa, które pozbawione godności i podstawowych wolności przestaje być uczestnikiem normalnego rozwoju. Polacy dobrze wiedzą, co to jest totalitaryzm. Zetknęli się bezpośrednio z jego najostrzejszą formą, gdy ubezwłasnowolnienie następowało jako skutek przemocy i terroru. Znają jednak także inne formy, gdy w schyłkowym okresie PRL przemoc stosowano tylko wybiórczo, a pozbawianie ludzi przynależnych im praw odbywało się w inny, bardziej wyrafinowany sposób.
Dzisiaj niewątpliwie mamy do czynienia z kontrolowanym przez władze narastającym procesem ubezwłasnowolnienia ludzi. Działania te opierają się na oplataniu jednostki siecią ograniczeń wykorzystujących wiele narzędzi, od przymusu ekonomicznego, poprzez administracyjne rygory bezdusznej biurokracji, chaos prawny, w którym nikt nie zna swoich praw, bo prawnicy mogą nadać prawnym zapisom zupełnie dowolne interpretacje, aż po terror medialny, w którym króluje kłamstwo, a przestrzeń publiczna wypełniona jest jednostronną propagandą serwowaną przez zniewolonych ludzi, którzy zupełnie bezpodstawnie nazywają się dziennikarzami. Jeżeli powszechnie dostrzegane jest kompletne załamanie funkcji trzeciej władzy i coraz mniej Polaków szuka sprawiedliwości w sądach, nie wierząc w ich uczciwe działanie i skuteczność swoich skarg, to mamy do czynienia z ubezwłasnowolnieniem jednostki, które każdy ma prawo nazwać sytuacją państwa totalitarnego, tym bardziej gdy dotykająca go opresja pochodzi od instytucji państwowych.
 
W obronie Radia Maryja

Znamienny przykład tragedii rodziny Olewników ilustruje najbardziej drastycznie taki stan rzeczy, a fakt, że źródłem niewyobrażalnych krzywd były instytucje państwowe i wysoko ulokowani mocodawcy pozostający w istocie do dzisiaj bezkarni, każe głośno krzyczeć o wszelkich objawach rodzących się totalitarnych tendencji w strukturach państwowych. Codziennym potwierdzeniem takich skłonności u ludzi władzy w Polsce jest utrzymywanie, a nawet pogłębianie monopolu informacyjnego, który obejmuje publiczne środki przekazu i komercyjne media. Tworzą one kompletnie zafałszowany obraz rzeczywistości, wpływają bezpośrednio na zanik rzetelnej debaty publicznej i prowadzą nieuczciwą, agresywną i represyjną walkę z niezależnymi mediami, które są w nieporównanie słabszej sytuacji. Niezależność Radia Maryja jest od dawna solą w oku decydentom tego monopolu i tutaj zawsze należy szukać motywacji i źródeł ataków na dyrektora Radia Maryja, które w ostatnich dniach przybrały tak zjadliwy, a przecież groteskowy w swej przejrzystości totalitarny charakter. Dla nas, przyzwyczajonych do całkiem innego sposobu działań polityków rządzących w krajach naszego zamieszkania, sytuacja jest oburzająca i musi wywoływać zdecydowane protesty.
Jesteśmy pod wrażeniem wielkich dzieł, które udało się stworzyć o. Tadeuszowi Rydzykowi wraz z małą grupą niezwykle ofiarnych ojców redemptorystów, ale przy ogromnym, spontanicznym poparciu wielu Polaków, często bardzo ubogich materialnie, za to silnych i bogatych duchem. Sami także wspieramy te dzieła, bo wiemy, że służą naszej Ojczyźnie i wnoszą prawdę w polskie życie publiczne, a zwłaszcza dobrze służą naszym związkom z Polską. Nie pozwolimy tych dzieł niszczyć i potępiamy wszystkich, którzy starają się im szkodzić, zwłaszcza jeśli czynią to w imieniu państwa polskiego, uzurpując sobie prawo do rządzenia Narodem tak mocno doświadczanym w ostatnich stuleciach.
 
Bezprecedensowe szykany

Niejako równolegle i niezależnie, ale dostrzegając te same totalitarne tendencje w dzisiejszej sytuacji Polski, zwróciliśmy uwagę na bezprecedensowe szykany wobec prezesa największej partii opozycyjnej PiS - pana Jarosława Kaczyńskiego. Cała sytuacja, w której człowiek pełniący funkcję sędziego, niewątpliwie politycznie motywowany, próbuje upokorzyć tak znaczącą i zasłużoną postać polityczną skierowaniem na badania psychiatryczne, jest dla nas czymś zupełnie absurdalnym i trudnym do przyjęcia w cywilizowanym kraju. Jeśli dodać, że dzieje się to w ramach procesu sądowego, w którym J. Kaczyński jest pozwany przez człowieka z piętnem kłamcy, przyłapanego na oczach całej Polski na gorącym uczynku, w sprawie związanej z upadkiem poprzedniego rządu, to sprawa nabiera wymiaru niezwykle poważnego i skrajnie kompromitującego polskie władze. Trudno o bardziej wyrazistą ilustrację, dającą podstawy do oskarżeń o działania totalitarne. Znane w Polsce nazwisko sędziego wykonującego tę usługę będzie zapisane w galerii czarnych postaci ostatnich lat, a grozy dopełnia scenariusz, w którym podobno premier rządu RP ma przemawiać w Brukseli w imieniu Polski przejmującej prezydencję UE dokładnie w tym samym czasie, gdy biegli psychiatrzy otworzą swój gabinet, przyjmując prezesa J. Kaczyńskiego. Działania te, wykorzystujące instytucję sądu do haniebnych represji politycznych, przekraczają wszelkie granice i muszą wywołać burzę, która w końcu uwolni Polskę od ludzi tak opacznie pojmujących państwo prawa, demokrację, wolność i godność obywateli.
Przyglądając się politycznej scenie w Polsce, nie widzimy wielu ludzi, którzy mogliby stanąć obok prezesa Jarosława Kaczyńskiego i przyrównać własne zasługi dla Polski, własną przenikliwość polityczną czy też format swojej osobowości. Jeżeli ktoś bezkarnie może publicznie kwestionować zdrowie psychiczne takiego polityka, to już wszystko inne może też pozostawać bezkarne. W takiej sytuacji stajemy się po prostu bezradni i zaszokowani bezczelnością tego postępowania, a jednak widzimy, że to naprawdę się dzieje. Po chwili wszakże stajemy przed tym wyzwaniem, bo nasze polskie dusze nie pozwolą na trwanie takiej sytuacji.
 
Kłamstwo smoleńskie

Z rozmysłem nie nawiązaliśmy wcześniej do wydarzenia, które wstrząsnęło Polską - do katastrofy smoleńskiej. A jednak w zakończeniu przywołamy ten tragiczny element, bo jego wymowa spina jakby klamrą obraz sytuacji w Polsce, jaki staraliśmy się nakreślić, by wyjaśnić nasz ogromny niepokój, który stawia przed nami niecodzienne wyzwania wobec najbliższej przyszłości. Blisko 15 miesięcy, które minęły od dnia katastrofy smoleńskiej, i bieg śledztwa w tej sprawie, który rodzi ponurą analogię do wielu lat kłamstwa o zbrodni katyńskiej, to obraz ubezwłasnowolnionej Polski. To zbiorowe zniewolenie powtarza się w indywidualnym losie wielu Polaków, którzy czują się dzisiaj podobnie ubezwłasnowolnieni i z niepokojem patrzą w przyszłość. Są jednak nadzwyczajne moce w naszym Narodzie i te moce dzisiaj trzeba obudzić, by w pełnej mobilizacji i w jedności dokonać cudu otwarcia nowego rozdziału w historii Polski. Wzywamy wszystkich Polaków do dokonania tego cudu w nadchodzących wyborach jesiennych. Trzeba odsunąć od polskich spraw ludzi, którzy niszczą Polskę. Trzeba to zrobić w naszym wspólnym interesie, by każdy, w kim bije polskie serce, mógł współuczestniczyć w budowie Ojczyzny naszych marzeń. Polacy mieszkający poza Polską chcą uczestniczyć w tym dziele, chcą budować więzi Polski z krajami swojego zamieszkania, chcą inwestować w Polsce, często bywać w Ojczyźnie i trwać w polskich tradycjach, kulturze i obyczajach, zawsze wierni Bogu i Polsce. Dlatego musimy razem wygrać Polskę i wyrwać ją z opresji.

Tak nam dopomóż Bóg!
 
1. dr Marek Baterowicz, Australia 2. mgr inż Alina Bona, przedsiębiorca, Belgia 3. mgr inż. Ryszard Bona, przedsiębiorca, Belgia 4. Roman Bordakiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia 5. ass. ekonomiczny Maria Burczyk, Sztokholm 6. Maria Burczyk, nauczycielka, Szwecja 7. dr Ryszard Dzierzba, Australia 8. ks. dr Tadeusz Faryś, Belgia 9. Adam Gajkowski, prezes Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia 10. Wiesław Jankowski, b. wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" w Toruniu, Norwegia 11. Jerzy Jankowski, przewodniczący Związku Polaków w Norwegii 12. mgr Tadeusz Kasprzak z rodziną, Kanada 13. Andrzej Klyta, członek zarządu Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia 14. mgr inż. Jerzy Kolecki, Sztokholm 15. mgr ekonomii Michał Kruczek, Sztokholm 16. Jolanta Kotowicz, Stowarzyszenie "Nasza Polonia", Australia 17. Stanisław Kotowicz, Australia 18. Bogdan Kulas, wiceprzewodniczący Związku Polaków w Norwegii 19. lek. medycyny Lech Laskowski, Malmö 20. mgr Małgorzata Kuźma, urzędnik Unii Europejskiej, Belgia 21. Szczepan Majkowski, Norwegia 22. dr Barbara Małoszewska, Monachium, działacz katolicki, Katolickie Centrum Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech 23. prof. dr Piotr Małoszewski, Monachium, działacz polonijny, Chrześcijańskie Centrum Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech 24. Jan Michalak, członek zarządu Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia 25. mgr inż. Wojciech Michalecki, Szwecja 26. mgr inż. Wojciech Michalicki, Malmö 27. lek. stomatolog Zofia Mrozowska, prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, Belgia 28. Aleksander Oczak, wiceprezes Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia 29. mgr psychosocjologii Anna Oszust, Belgia 30. ks. prałat mgr Krzysztof Pastuszak, Belgia 31. Wiesław Pastuszko, członek zarządu Stowarzyszenia "Nasza Polonia", Australia 32. o. Janusz Pawlicha OSPPE, Stowarzyszenie "Nasza Polonia", Australia 33. mgr inż. Zbigniew Piwko, fizjoterapeuta, Norwegia 34. Kazimierz Rochowicz, b. działacz NSZZ "Solidarność" w Iławie, Norwegia 35. mgr Anna Skaar, Uniwersytet w Oslo 36. dr Beata Rumianek, Australia 37. prof. Ryszard Siwy, Meksyk 38. Bogdan Strażyński, redaktor, muzyk, Norwegia 39. Grażyna Strażyńska, muzyk, Norwegia 40. Sara Strażyńska, muzyk, Norwegia 41. Artur Strażyński, student, Norwegia 42. mgr ekonomii Stanisława Swierz, Malmö 43. s. Ludwika Szymura, przełożona Sióstr Elżbietanek, Sztokholm - Bromma 44. Zbigniew Tyszko, nauczyciel, redaktor, Norwegia 45. Anna Tumidajewicz, nauczycielka, Norwegia 46. mgr Jolanta Wacko, Norwegia 47. dr Ewa Walczak, Australia 48. inż. Marek Walczak, Australia 49. ks. Bogdan Wegnerowski, b. rektor Polskiej Misji Katolickiej w Sztokholmie 50. ks. Bolesław Witwicki, Malmö 51. mgr inż. Anna Woś, prezes organizacji "Polonia Flandria", Belgia 52. mgr inż. Józef Woś, przedsiębiorca, Belgia 53. Teresa Urszula Wychowaniec, ekonomista, Belgia 54. mgr Iwona Zieba, Norwegia 55. mgr inż. Jadwiga Żurawska-Kruczek, Sztokholm.
   
Nie bądźmy obojętni, nie zostawiajmy tego listu bez odpowiedzi.
Odpowiedzmy w sposób, na który każdego z nas nas stać: zapisujmy się do armii tych, którzy dopilnują, aby te wybory były wolne od fałszerstw i przez to zwycięskie.
Zróbmy to dla nas, naszych dzieci, naszych wnuków.
 
Zapisy przyjmowane są tu:http://uczciwewybory.pl/
 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Skopiowałam. Dzięki za wstawienie tego tekstu. Cd na PW. Pozdrawiam :)
  • @AnnaZofia
    ja też to zrobię po powrocie do domu.
  • „cudu otwarcia nowego rozdziału w historii Polski. Wzywamy wszystkich Polaków do dokonania tego cudu”
    Kto to pisał? Tusk?
  • @Grzegorz Rossa.
    Widzę, że nieco trudu Pan sobie zadał wyławiając to zdanie.
    Nie doczytał się Pan autorów? Ach tak, za małe literki.
    Pozdrawiam
  • @antonioiwaldi
    Ależ ja zgadzam się całkowicie, że musiałby zdarzyć się cud, żeby specsłużby dobrowolnie zrezygnowały z przekazania mandatów swoim ludziom i oddały je do dyspozycji wyborcy.

    Pozdrawiam,
  • Ach, jakie to wzruszające...
    Uciekinierzy, którzy dorabiają obce państwa tak rzewnie szlochają nad ubóstwem Ojczyzny...
    Jakże łatwo się mądrzyć, gdy za godzinę pracy można kupić trzydzieści litrów benzyny, a nie trzy jak w Polsce.
    pozdrawiam
  • @ratus
    Wejdź na stronę http://uczciwewybory.pl/ i dołącz do innych wolontariuszy. Namów też do tego innych.
    Pieniędzy od tego nie przybędzie, ale może jakaś satysfakcja, że coś się dla Polski zrobiło.
    Pozdrawiam
  • @ratus: Jakże łatwo się mądrzyć, gdy za godzinę pracy można kupić trzydzieści litrów benzyny, a nie trzy jak w Polsce
    A ile to trzeba?

    http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/17890,zostan-szejkiem-naftowym
  • @antonioiwaldi
    Wybacz, ale pisanie memoryałów zostawiam innym. Ja, mimo pokus, mieszkam w Polsce, zatrudniam ludzi i TU płacę podatki.
    Wiem, że to głupi i utopijny pozytywizm, ale chyba jedyny skuteczny by "jeszcze nie zginęła". Tak mówią wróżki.
    pozdrawiam
  • @ratus
    Rozumiem, że nie obchodzi Cię, dla potęgi którego z ościennych państw pracujesz, byle Ci mówili, że podatki płacisz dla Polski. I obojętnym Ci jest, z jak wielką pogardą jesteś traktowany przez władze i media, bo chyba wiesz, że jesteś traktowany jak przysłowiowa "ciemna masa", która bez szemrania łyknie każdy kit, jaki jej się zaserwuje i jeszcze za to podziękuje brakiem sprzeciwu.
    Tak też można, jasne.
    Pozdrawiam
  • @ratus
    wydaje mi się, że szanownemu panu pojęcie "emigracja" jest całkowicie obce
    może niech wysili trochę szare komórki i spróbuje sobie odpowiedzieć na pytanie: czy jako AK-owiec miałby po 1945 roku szanse na "głupi i utopijny pozytywizm", zatrudnianie ludzi i płacenie podatków?
    wydaje mi się, że miałby, ale z kulką w głowie
    skąd się biorą tacy Polacy, co nie znają własnej historii?
    Michnika akurat rozumiem, wychowany w takiej, a nie innej rodzinie zaprzańców przesiąkł za młodu, jak skorupka
    a waść?
  • @antonioiwaldi
    Po Lizbonie podatki płaci się już tylko na rzecz Imperium Gebelsorum. Jednak płacąc je w Polsce choć trochę zostanie dla Polski.
    pozdrawiam
  • @gallux
    Znam jednego AKowca, co to nie zwiał, nie dał się zabić, wychował dzieci na porządnych ludzi i ciężką pracą odzyskał to, co mu komuchy zabrały. Mam zaszczyt być jego wnukiem
    pozdrawiam
  • @ratus
    no po prostu super
    "ciężką pracą odzyskał to co mu komuchy zabrały"
    przyjął na siebie wszystkie winy zaplutego karła reakcji i odrobił je z nawiązką w PRL-u, ku chwale Ojczyzny!
    a ja znam mojego dziadka, kierownika wiejskiej szkoły, zamordowanego w obozie i jego syna. a mojego wuja, który po kapitulacji powstania warszawskiego znalazł się na terenie Niemiec i tam pozostał aż do śmierci w 1990, i z tego co pamiętam, a byłem u Niego parę razy, wcale nie miał ochoty odzyskiwać tego co mu komuchy zabrały
    nie chciał mieć z nimi nic wspólnego
  • @gallux
    A to dopiero...
    Wujcio po Powstaniu schronił się u gebelsów? U Dirlewangera służył? A może u Bronisława Kamińskiego?
    pozdrawiam
  • @ratus
    wolał być bezpaństwowcem w kompaniach wartowniczych niż lizać gumofilce Bieruta i Gomułki
  • @gallux 08:40:28
    Takie myślenie, jakiego tu jesteśmy świadkami dowodzi tylko jednego:
    było dobrze, ale ci co gumofilce Bieruta i Gomułki lizali są przyczyną całego zła.
    Otóż gallux, rząd II RP uciekł ze złotem w popłochu przed niemieckimi i bolszewickimi agresorami pozostawiając Naród Polski na pastwę losu.
    Oczywiście nie musieli oni już lizać cholewek buciorów gestapowców i enkawódzistów. Za to ponad trzydzieści pięć milionów polskich obywateli musieli pod jarzmem niewoli i terroru jakoś żyć, walczyć i dawać sobie radę aby nie zginąć z głodu lub od kul zbrodniarzy.
    Ci co wyjechali odcięli się skutecznie od spraw polskich z całym tego dobrodziejstwem, bo zrezygnowali z własnego wyboru z polskości.
    Ci co uciekli dobrowolnie lub pod przymusem czy też przypadkiem znaleźli się tam- po za krajem- a nie wrócili, nie mają obecnie moralnego prawa mieszać się w wewnętrzne sprawy Polski, a tym bardziej oceniać tych co w Polsce żyją i żyć, mimo wszystko, chcą, bo to jest ich OJCZYZNA!!!.
    Jeśli więc ktoś "wolał być bezpaństwowcem w kompaniach wartowniczych" to jego był wybór i nikt tego nie potępia i nie gani, ale tenże nie będzie mówił dzisiaj obrażając większość uczciwych Polaków że Oni "lizali gumofilce Bieruta i Gomułki".
    Polacy walczyli czynnie z okupantami czym zapłacili cenę najwyższą z możliwych: cenę życie wielu milionów istnień ludzkich, cenę zrujnowanej Ojczyzny i bezwzględnego terroru okupacji oraz skutecznych prób wynaradawiania.
    Ta cena największych ofiar zapłacona przez tych co tu żyli, a którzy wciągnięci zostali brutalnie wbrew własnemu przyzwoleniu w międzynarodowe rozgrywki. Ci którzy mamieni przez tych co później za granicę uciekli, iż "Nie oddamy nawet guzika" zostawieni zostali samotnie na polu bitwy dziś nie będą przez kogokolwiek obrażani tymi uwłaczającymi słowami, które są jak plucie w twarz. Ty gallux mów za siebie - może ty Bierutowi i Gomułce (bo już Gierkowi, Kani i Jaruzelskiemu to nie!!!!) lizałeś gumofilce- ale większość- zdecydowana większość Polaków- tego nie robiła.
    DLATEGO DZIŚ- OBSERWUJĄC WIĘKSZOŚĆ TWOICH KOMENTARZY- WIDZĘ TO NIEZROZUMIENIE I OGŁUPIENIE JAKIE TY REPREZENTUJESZ
    BO TY NIE WIESZ O CO TU CHODZI, TY MYLISZ SKUTKI Z PRZYCZYNAMI.

    AdNovum
  • @gallux
    Ręce opadają, drogi kolego.
    Jeszcze nie zginęła, póki my TU żyjemy. Przenosiny zawsze działają destrukcyjnie. Zauważ, jak lwowska fala rozpuściła się w Wrocławiu. Bezpowrotnie. Sapienti sat.
    pozdrawiam
  • @AdNovum
    Panowie bez takiej pyskowki , wrog sie z was smieje .

    “Polscy bandyci"
  • @AdNovum
    “Polscy bandyci"

    Za carskich czasów, wiemy to sami
    Byliśmy zwani wciąż bandytami
    Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
    Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
    Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
    Komu obrzydły carskie ochłapy

    I wstrętnym było carskie koryto
    Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.
    "Polskich bandytów" smutne mogiły
    Tajgi Sybiru liczne pokryły.

    Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
    Czerwonych synów białego cara.
    Polak, co nie chciał zostać Kainem,
    Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
    Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
    A że śmiał mówić o tym zuchwale,
    Że nie chciał by go więziono, bito,
    Był "reakcyjnym polskim bandytą".

    I znowu Sybiru tajgi pokryły
    "Polskich bandytów" smutne mogiły.
    Gdy odpłynęła krasna nawała
    Germańska fala Polskę zalała.

    Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
    W pruską obrożę nie włożył głowy,
    Nie oddał resztek swojego mienia,
    Swojej godności, swego sumienia,
    Kto nie dziękował, kiedy go bito,
    Ten był "przeklętym polskim bandytą".

    Więc harde "polskich bandytów" głowy
    Chłonęły piece, doły i rowy.
    Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
    Jest Polska "Wolna i Niepodległa",
    Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
    I nawet mówią "demokratyczna".

    Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
    W kim pozostało sumienia trochę,
    Komu niemiłe sowieckie myto,
    Jeszcze raz został "polskim bandytą".

    I znowu polskości tłumią zapały
    Tortury UB, lochy, podwały.
    O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
    Jakich Polaków najwięcej w niebie?
    (głos z góry)
    Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
    Są tutaj wszyscy "polscy bandyci".

    Gdy demokraci siedli do stołu
    co z postkomuną dzielą pospołu
    scenę i miejsca w pamięci korcu
    Po Popiełuszce i Suchowolcu
    Kto dziwnie zginął? Każdy z nas spyta.
    Kolejny kapłan - polski bandyta!

    Każdy już myślał, że koniec pieśni
    a tu rusofil z kiścią czereśni
    z germanofila partii co wyszedł
    zada pytanie skoro już przyszedł
    któż to tam zginął w Smoleńsku? - spyta
    Polski Prezydent? Polski bandyta!

    Nie minie miesiąc od tamtej zbrodni
    gdy kainowi wyznawcy podli
    znów skrytobójstwa będą sprawcami
    Kogo zabili? Zgadnijcie sami!
    Między siedzenia twarz jego skryta
    historyk prawdy - polski bandyta!

    Dlatego proszę cię wielki Boże
    usłysz wołanie moje w pokorze
    ocal Ojczyznę przed łachudrami
    A kim są oni? Też wiedzą ... sami.
    Kiedy twarz moja łzą jest spowitą
    uczyń mnie Panie - polskim bandytą.
    Wiersz ten zostal wydrukowany w biuletynie konspiracyjnym WIN w 1946roku w Lomzy.Od momentu “Gdy demokraci siedli do stolu” zostal dopisany w czasach obecnych. Pozdrawiam.
  • @AdNovum
    Zdrajca i wroga o to chodzi zebyscie sie miedzy soba klocili .
  • Gallux, ratus, antonioiwaldi
    Panowie, przecież tą komentatorską kłótnią odchodzicie od najważniejszego-dobra Polski, a potwierdzacie jedynie to, co niby jest dla nas Polaków typowe-moje opinie są jedynie słuszne.
    Głos Polonii jest głosem rozpaczy i wołaniem o to, o co my wołamy na NE-trzeba zrobić wszystko, by zdrajców odsunąć od władzy.
    Autor - rejestrować się na stronce w internecie? A w realu to niełaska się z d..... ruszyć? Mój akces na męża zaufania ze wszystkimi namiarami zgłosiłem PiS dwóm jej działaczom na moim terenie. Po wyborach zrób sodaż i zobaczysz ile osób blogujących lub komentujących na NE zrobiło coś konkretnego. Mnie nie zdziwi żaden wynik. Pozdrawiam.
  • @banitaAK
    Dziękuję za ten nieznany (mnie nieznany) piękny wiersz.
    Pozdrawiam
  • @Mirek
    "Autor - rejestrować się na stronce w internecie? A w realu to niełaska się z d..... ruszyć?"
    Nie sądzisz, że potrzebne jest jedno i drugie?
    W necie chociażby po to, żeby zobaczyć ilu nas jest, a w realu - żeby skutecznie zadziałać.
    Pozdrawiam
  • @antonioiwaldi
    Mam cos jeszcze dla Pana (znalazlem w necie).Pozdrawiam z Kanady.

    Kiedy Lechu w Gruzji sołdatów zatrzymał,
    Bronek w Polsce z Tuskiem niezwykle się zżymał,
    Plugawe żarciki - o ślepych snajperach...
    Rzucały przez media platformerskie zera.
    Szydziły fałszywe PO-patałachy...:
    Że jaki prezydent , to takie zamachy !
    I to przesądziło , i tu cała sprawa,
    Że honoru Bronek stracił wszelkie prawa,
    Żal po śmierci Lecha mocno był nieszczery,
    Za to się stworzyła możliwość kariery...
    Bronek ma kompana - wnuczka Wermachtowca,
    Wielki komormista - Tusek-"ruda owca".
    Dzisiaj priorytetem Bronka oraz Tuska ,
    To uległa miłość do niemca i ruska !
    Najpierw ogarnięty intelektu niżem,
    Rozpoczął kadencję : " awanturą z krzyżem "
    A w swojej głupawce posuwa się stale,
    Zwykłym gnidom, afe rzystom nadawał medale,
    Polski patriotyzm,tak mu szarpie nerwy.
    Że Żarskiego(kapelana) wysłał do rezerwy,
    I dla wrogów Poski wcale nie jest twardy,
    Wypełniając wszystkie Platormy standardy !
    Chyba go coś w główkę mocno napierdziela,
    Zaprosił do rady - zbója JARUZELA !!
    Pewnie się już Bronek szykuje do Tworek,
    Na Śląsku górnikom wygłaszał - " paciorek" ,
    Wszystkie gafy, wpadki i plugawe draństwa,
    Bronek wytłumaczy - " interesem państwa",
    Ale nam nie powie szczególu drobnego,
    "Interesem państwa" ale że którego ??
  • @banitaAK
    Mam nadzieję, że ratus i AdNowum skorzystają z poznania tych utworów zapisanych wierszem, które Pan zamieścił, za co dziękuję.
  • @AdNovum
    "Ci co uciekli dobrowolnie lub pod przymusem czy też przypadkiem znaleźli się tam- po za krajem- a nie wrócili, nie mają obecnie moralnego prawa mieszać się w wewnętrzne sprawy Polski, a tym bardziej oceniać tych co w Polsce żyją i żyć, mimo wszystko, chcą, bo to jest ich OJCZYZNA!!!."

    Czyli nie ważne co głoszą. Ważne że nie mają prawa?

    To że piszesz wielkimi literami nie znaczy, ze masz rację
  • @ratus
    Polityka antypolskiego rządu i mediów ma na celu wykurzenie całej inteligencji na emigrację. A tych co zostaną zamkną w więzieniach albo psychuszkach.

    Jak Tusk zostanie u władzy to będziesz płacił podatki Niemcom. Już to robimy. Niemieckie firmy robią nas w balona i płacą nam za mało aby żyć, za dużo żeby umrzeć.
  • @ratus
    Widzisz Tobie się udało. inni nie mieli tyle szczęścia. Nie każdy ma głowę do biznesu. Ludzie wyjeżdżają za granicę bo mają bardzo przyziemne ale niezbędne dążenia takie jak budowa własnego domu, czy zabezpieczenie przyszłości dzieciom
  • @adriano85
    A co niby mi się udało? Praca na własny rachunek to iloczyn wiedzy i dyscypliny, a nie udawania. Udać to się może niewidomemu trafić do kosza.
    A co do podatków płaconych gebelsom: już je płacimy jako prowincja UE. W Traktacie Akcesyjnym zobowiązaliśmy się do przyjęcia euro z automatu po spełnieniu pewnych kryteriów i dzień spełnienia tychże kryteriów będzie dniem wyzbycia się jednego z ostatnich kryteriów suwerenności, czyli możliwości kształtowania swojej polityki pieniężnej na rzecz UE a konkretnie EBC z siedzibą - a jakże inaczej - we Frankfurcie nad Menem.
    Kto będzie wtedy premierem - jest bez znaczenia. Może być i o. Rydzyk. Umowy międzynarodowe są święte i bez wojny ich się nie cofnie.

    Jeśli dolega Ci postępujący brak suwerenności Polski, to weź drogi kolego pałę i wal po łbach niuńków, co za bezdurno sprzedali suwerenność w referendum akcesyjnym. Mnie rejtanowanie się znudziło.
    pozdrawiam
  • @ratus
    "A co niby mi się udało? Praca na własny rachunek to iloczyn wiedzy i dyscypliny, a nie udawania. Udać to się może niewidomemu trafić do kosza."

    Gdyby każdy był biznesmenem tak jak Pan to dalej byśmy siedzieli w jaskiniach, bo nie byłoby tzw. klasy robotniczej. Nie każdy ma smykałkę do biznesu. Jeżeli Pan tego nie widzi/nie rozumie, to jest Pan egocentrykiem z klapkami na oczach grubości 2 centymetrów.

    "Może być i o. Rydzyk. Umowy międzynarodowe są święte i bez wojny ich się nie cofnie."

    Co dokładnie ma Pan do Ojca Rydzyka?

    "Jeśli dolega Ci postępujący brak suwerenności Polski, to weź drogi kolego pałę i wal po łbach niuńków, co za bezdurno sprzedali suwerenność w referendum akcesyjnym. Mnie rejtanowanie się znudziło.
    pozdrawiam"

    Widzę, ze nie czytał Pan mojego bloga co jest wynikiem tego, ze nie widzi Pan nic poza czubkiem własnego nosa. Ja nie rejtanuję, ja działam.

    Działałem przeciwko przystąpieniu Polski do UE, prowadząc dywersję polityczną (na małą skalę, bo jako dzieciak nie miałem więcej możliwości)

    Zamiast pisać bzdury proponuję działać. Niebawem ciąg dalszy moich akcji.
  • @adriano85
    1. Każdy jest biznesmenem. Każdy sprzedaje swój czas i wiedzę. Ja jestem jedynie hurtownikiem - sprzedaję w pakietach wiedzę i czas moich pracusiów. Jeśli zdarzy mi się przez niedopatrzenie zatrudnić tzw. "klasa robotniczego", to "klas robotniczy" wylatuje w następnej dobie.

    2. Nic nie mam do o. Rydzyka. Nie znam człowieka i brak tej znajomości bynajmniej mi nie dolega. Posłużyłem się jego postacią jako przykładem dla zilustrowania hipotetycznego nadiru dzisiejszego premiera. Tłumaczenie tego jednak boli, bo albo ja mam karygodne braki w umiejętności wyrażania myśli, albo mój adwersarz ma braki w czytaniu ze zrozumieniem.

    3. Nie, nie czytałem bloga. Nie czytuję niczyich blogów i nie prowadzę własnego. Nie znam nicków "chodzących" w blogosferze i uważam nadętych blogerów za mistrzów bufonady. Komentatorów uważam za pajaców z pełną świadomością, że sam też do tych pajaców się zaliczam.

    4. Działam. Na tyle, ile mogę - zatrudniam ludzi i wychowuję dzieci. Nie chlastam się martyrologicznie, bo to skrajnie pedalskie.
    pozdrawiam
  • @ratus
    nic się z tego nie dowiedziałem. Potwierdził Pan to co napisałem poprzednio.A propos pajacowania to się zgadzam.
  • @ratus
    Odporny na wiedze i trudny do z......nia . Przepraszam i pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY